Aktualny numer #30


Chcesz kupić aktualny numer? Kliknij i przejdź do sklepu AiS

W Wasze ręce oddajemy 30, jubileuszowy numer „Artysta i Sztuka”, w którym, jak zawsze, serwujemy wiele ciekawych i inspirujących treści. Na początek zapowiedź ciekawej wystawy Franciszki Themerson, którą organizuje Centrum Sztuki Współczesnej ŁAŹNIA. W cyklu „Wielcy artyści” mamy dla Was aż dwóch wyjątkowych twórców: brytyjskiego malarza Jamesa Whistlera oraz jednego z najsłynniejszych polskich artystów, Stanisława Ignacego Witkiewicza. W swoim felietonie Marcin Kołpanowicz kreśli dla nas historię katedry Notre Dame oraz wspomina jej wielki pożar, który niedawno wstrząsnął niemal całym światem.

W cyklu „Muzea i galerie” wybraliśmy się w wirtualną podróż do Muzeum Narodowego w Poznaniu oraz prezentujemy nowopowstałą Galerię Rzeźb Marszałków I RP, zainicjowaną w stolicy, w samym sercu sejmowego kompleksu. Bardzo dużo miejsca poświęciliśmy twórczości aż pięciu wartościowych artystek i artystów. Pierwszy z nich, Damian Leszczyński, przeniesie nas do mrocznego świata swoich wyjątkowych rysunków. Kolejno, o emocjach zatopionych w przestrzeni rozmawiamy z malarzem Bartłomiejem Koter, a Natalia Rybka opowiedziała nam o swoim malarskim świecie, w którym botanika splata się z metafizyką. Nie zabrakło również twórcy zagranicznego – Peter Höhsl otwiera dla nas pokłady twórczej wyobraźni, czego efektem są intrygujące i niecodzienne przedstawienia zwierząt. Przegląd zamykają akwarele Wiktora Mielniczuka, stanowiące subiektywną i urzekającą interpretacje przestrzeni. Oczywiście nie brakuje również zapowiedzi interesujących letnich wydarzeń oraz relacji z wystaw.

Mamy nadzieję, że zapowiedź nowego numeru zachęci Was do zakupu. Kwartalnik dostępny jest na naszej stronie, a także w sieci salonów Empik i InMedio.

Zapraszamy do inspirującej lektury!

W numerze

MIĘDZYGATUNKOWE SPOTKANIA

Sugestywne wizerunki zwierząt pędzla Petera Höhsla zaskakują precyzją ukazania szczegółów, a ich nietuzinkowe zestawienia z elementami martwej natury skłaniają do refleksji nad rolą przyrody we współczesnym świecie. W jego obrazach widoczna jest także przenikliwość w utrwalaniu cech osobowości zwierząt, które poznaje w trakcie międzygatunkowych spotkań, będących ważnym elementem procesu tworzenia.

Peter Höhsl, Factitious Friends, olej na płótnie, 100 x 80 cm

W TAJEMNICZYM OGRODZIE

To będzie daleka podróż. Ścieżka biegnie przez las, pośród traw i roślin, których liście połyskują w słońcu. Natalia Rybka nie poprzestaje jednak na afirmacji życiodajnej zieleni. Jej malarstwo zaprasza nas dalej, w stronę cienia, w najmroczniejszą część lasu i w głąb samych siebie.

Natalia Rybka, Przeistaczanie, olej na płótnie, 140 x 100 cm, 2015

MROCZNE ŚWIATY DAMIANA LESZCZYŃSKIEGO

W 1453 roku florencki architekt i malarz, Leon Battista Alberti, opublikował krótki traktat dotyczący zasad nowego malarstwa zatytułowany Della pittura. Oprócz porad techniczno-dydaktycznych zaproponował tam definicję obrazu, która pozostaje aktualna również dziś. Alberti pisze, że dobry obraz ma być niczym okno, za którym rozpościera się widok na tyle intrygujący, aby zachęcić każdego do wyjrzenia przez nie, a nawet wyjścia na zewnątrz i zagłębienia się w przedstawiony świat.

Damian Leszczyński, Nokturn III, ołówek na kartonie, 50 x 24 cm

KOLORYSTYCZNE INTERPRETACJE MIEJSKICH PRZESTRZENI

Jego obrazy zaskakują barwnymi akcentami – fluorescencyjnym oranżem, energetycznym fioletem i hipnotyzującym błękitem. Intensywne kolory wydobywają ze stonowanych krajobrazów Zurychu intrygujące detale lub rozlewają się po panoramach, nadając im unikalny nastrój. Akwarelowe pejzaże miast Wiktora Mielniczuka to subiektywne interpretacje przestrzeni, w których finezyjność łączenia barw idzie w parze z warsztatową sprawnością i znajomością architektonicznych niuansów.

Wiktor Mielniczuk, Grossmünster VI, akwarela na papierze, 40 x 30 cm, 2019

EMOCJE ZATOPIONE W PRZESTRZENI

Malowanie stanowi dla niego równoległą czasoprzestrzeń, która dotyka codzienności w piękny, choć przejmujący sposób. Twórczość Bartłomieja Kotera łączy w sobie elementy hiperrealizmu, realizmu oraz impresjonizmu, lecz po wnikliwej analizie widzimy, że obrazy nawiązujące do różnych kierunków mają wspólny mianownik. Jest nim przyświecający artyście cel i zarazem największe wyzwanie – uchwycenie w istniejącym otoczeniu prawdy o ludzkich emocjach.

Bartłomiej Koter, The streets Snowstorm, olej na płótnie, 140 x 100 cm

ARTYSTA NIENASYCONY. STANISŁAW IGNACY WITKIEWICZ

„Nie chcę już niczego, tylko być w zupełnej zgodzie ze sobą. Nie pragnę żadnych nadzwyczajności. Być sobą, tylko tym, czym się jest naprawdę. Nie tworzyć tych kłamliwych sobowtórów w obcych sobie sferach ducha”.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, Portret Eugenii Dunin-Borkowskiej, olej na płótnie, 1912 r, Muzeum Narodowe w Krakowie

JAMES WHISTLER

Choć za kolebkę XIX-wiecznej sztuki uważa się Paryż, nie można pominąć innych istotnych stolic artystycznych – jedną z nich bez wątpienia był Londyn. W porównaniu do sztuki francuskiej nieco rygorystyczny, znajdujący się pod wpływem prerafaelitów tworzących zgodnie z założeniami praktycznie obcymi paryskim twórcom. Te dwa światy wzajemnie się przenikały, artyści mieli w zwyczaju udawać się w regularne podróże, wymieniać spostrzeżeniami z innymi malarzami, twórcami, wystawiać swoje prace w galeriach Europy. Wśród tych ciekawych postaci znalazł się również malarz amerykański, choć przez większość życia związany był ze sztuką europejską, a Londyn był dla niego miejscem najważniejszym – artystą tym jest James Whistler.

Whistler J., Arrangement in Grey and Black No 1 (Whistler’s Mother), 1871, Musee d’Orsay, Francja

MUZEUM NARODOWE W POZNANIU

Jedno z najstarszych, największych i najważniejszych muzeów w Polsce. W swoich cennych zbiorach posiada m.in. wyjątkową kolekcję prac Jacka Malczewskiego, „Grę w szachy” Sofonisby Anguissoli czy jedyny w Polsce obraz Claude’a Moneta. Zapraszamy na pasjonującą wycieczkę po Muzeum Narodowym w Poznaniu.

Sofonisba Anguissola, Gra w szachy, olej i tempera na płótnie, 72 x 97 cm, 1555, wł. Fundacji im

KATEDRA W OGNIU

Płonący krzyż w centrum metropolii – tak z lotu ptaka wyglądała stolica Francji w Wielki Poniedziałek 2019 roku. Potężny ogień trawił katedrę Notre-Dame de Paris i wydawał się nawet wzmagać, gdy lały się na niego strumienie wody ze strażackich sikawek. Najważniejszy symbol cywilizacji łacińskiej po północnej stronie Alp płonął nieprzerwanie przez 15 godzin. Ogromny słup czarnego dymu unosił się nad katedrą i odbijał w Sekwanie, a widok przewracającej się iglicy kościoła pozostanie na stałe w zbiorowej pamięci, podobnie jak ujęcia samolotów wbijających się w 2001 roku w wieże World Trade Center. Tym razem runęła wieża World Spirit Center.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz